
Safari nurkowe Marsa Alam to tygodniowy rejs łodzią mieszkalną wzdłuż raf południowego Egiptu, który startuje najczęściej z mariny Port Ghalib. Płyniesz tam, gdzie z lądu nie dojedziesz: na Elphinstone, Daedalus, St John's i Fury Shoals, czyli rafy z dużymi rekinami, zdrowym koralem i czystą wodą. Ten przewodnik pokazuje, skąd ruszają łodzie, które rafy warto mieć na trasie, jakie zwierzęta spotkasz i kiedy zarezerwować miejsce.

Punktem startowym dla większości rejsów jest Port Ghalib, nowoczesna marina położona kilka kilometrów na północ od centrum Marsa Alam. Z lotniska Marsa Alam dojazd zajmuje około 20 minut, co jest sporym atutem w porównaniu z safari startującymi z Hurghady czy Sharm el Sheikh. Łodzie cumują blisko odpraw, a zaokrętowanie odbywa się zwykle po południu w dniu przylotu.
Część tras południowych, tych najdalszych, wypływa z portu w Hamacie. Hamata leży bliżej raf St John's i Fury Shoals, więc skraca długie przeloty łodzią i daje więcej czasu pod wodą. Jeśli zależy Ci właśnie na dzikim południu, warto sprawdzić, z którego portu rusza konkretny rejs.
Dla nurków, którzy chcą połączyć safari z kursem lub dodatkowymi dniami z brzegu, baza w Hurghadzie bywa wygodnym punktem wyjścia, zanim łódź ruszy na południe.
Południe Morza Czerwonego to rafy, które przez lata były poza zasięgiem jednodniowych łodzi. Dzisiaj trafiają na nie niemal wszystkie safari z Marsa Alam, a kilka z nich zasługuje na szczególną uwagę.
Ściany Elphinstone i Daedalus należą do najlepiej zachowanych w Egipcie, głównie dlatego że presja turystyczna jest tu mniejsza niż na północy.
Południowy Egipt przyciąga nurków przede wszystkim dużymi zwierzętami. Trzy grupy pojawiają się na trasach najczęściej.
Diugonie. Te roślinożerne ssaki morskie żywią się trawą morską na płytkich zatokach wokół Marsa Alam, między innymi w Abu Dabbab. Populacja w egipskiej części Morza Czerwonego jest jednak mała. Badanie opublikowane w 2024 roku w Egyptian Journal of Aquatic Biology and Fisheries oszacowało ją na 73 do 97 osobników, co tłumaczy, dlaczego spotkanie z diugoniem traktuje się jako prawdziwe szczęście (Shawky i in., 2024). Diugonie obserwuje się najczęściej na snorkelingu na płytkiej wodzie, nie w czasie głębokich nurkowań safari.
Delfiny. Stałe stada delfinów butlonosych żyją w rafach Sataya (Fury Shoals) oraz w lagunie Samadai, zwanej Dolphin House. Samadai jest obszarem chronionym od 2004 roku i działa tam system stref: wjazd dzienny ograniczono do 200 osób, a centralna laguna pozostaje strefą spokoju bez wstępu dla ludzi (IWC Whale Watching Handbook). Dzięki temu delfiny mają miejsce na odpoczynek, a nurkowie wciąż mogą je obserwować w wyznaczonych strefach.
Rekiny. Gwiazdą Elphinstone jest żarłacz białopłetwy oceaniczny. To gatunek uznany przez Międzynarodową Unię Ochrony Przyrody za krytycznie zagrożony w skali świata, a Elphinstone należy do jego kluczowych miejsc gromadzenia się w Morzu Czerwonym. Spotkania są tu regularne, choć zależne od sezonu. Na Daedalus z kolei w lecie pojawiają się ławice rekinów młotów. Oba spotkania wymagają dyscypliny: trzymania głębokości, spokoju i ścisłego trzymania się wskazówek przewodnika.
Standardowe safari z Marsa Alam trwa 7 nocy i obejmuje zwykle od 15 do 20 nurkowań. W tym czasie łódź przepływa setki kilometrów, więc harmonogram łączy nurkowania z dłuższymi przelotami między rafami.
Najpopularniejsze warianty tras to:
Krótsze rejsy 6-nocne zwykle rezygnują z najdalszych punktów i trzymają się raf bliżej portu. To dobry wariant na pierwsze safari, gdy chcesz oswoić się z rytmem życia na łodzi bez kilkugodzinnych przelotów na otwartym morzu.
Trasy południowe nie są pierwszym wyjazdem dla świeżo upieczonego nurka. Operatorzy najczęściej wymagają certyfikatu Advanced Open Water oraz co najmniej 50 zalogowanych nurkowań, a na niektórych rejsach dodatkowo specjalizacji nurkowania głębokiego i w prądzie.
Powód jest prosty: rafy takie jak Elphinstone i Daedalus leżą na otwartym morzu, gdzie prąd bywa silny, a dno szybko schodzi poniżej 30 metrów. Wejścia i wyjścia z wody odbywają się z pontonu, często z tak zwanego negatywnego wejścia, czyli zejścia prosto w dół, by uniknąć zniesienia. Dobra kontrola pływalności i pewność w średnich głębokościach są tu obowiązkowe.
Przed rejsem warto odświeżyć umiejętności i dopiąć sprzęt. Jeśli masz dłuższą przerwę od wody albo dopiero planujesz pierwszy certyfikat, zacznij od solidnych podstaw. Przebieg szkolenia od zera opisuje tekst Jak wygląda kurs nurkowania krok po kroku. Golden Star Divers pomaga też dobrać trasę do poziomu nurka, tak aby pierwsze safari było frajdą, a nie walką z żywiołem.
Sezon na południu Egiptu trwa praktycznie cały rok, ale najwięcej rejsów przypada na okres od marca do listopada. Woda jest wtedy ciepła, a widoczność na rafach pełnomorskich często przekracza 25 metrów.
Wybór miesiąca zależy od tego, co chcesz zobaczyć:
Zimą rejsy wciąż się odbywają, ale woda bywa chłodniejsza, a wiatr potrafi zmienić plany na dalekim południu. Wtedy warto mieć grubszą piankę i elastyczne podejście do trasy.
Jeśli decydujesz się między konkretnymi terminami, zacznij od ustalenia poziomu i celu: rekiny na Elphinstone jesienią, czy spokojne groty St John's na południu. Mając to, skontaktuj się z Golden Star Divers po dobór rejsu, portu startowego i listy wymaganych certyfikatów, a resztę przygotowań, od pianki po sprzęt, dopniesz z wyprzedzeniem zamiast w ostatniej chwili na pokładzie.
Większość safari startuje z Port Ghalib, nowoczesnej mariny na północ od Marsa Alam. Część rejsów południowych wypływa też z Hamaty, bliżej raf St John's.
Trasy południowe wymagają zwykle certyfikatu Advanced i co najmniej 50 zalogowanych nurkowań, ponieważ na rafach takich jak Elphinstone czy Daedalus występują silne prądy.
Najpopularniejszy sezon trwa od marca do listopada. Jesień, zwłaszcza październik i listopad, daje największe szanse na spotkanie żarłacza białopłetwego oceanicznego na Elphinstone.
Standardowy rejs trwa 7 nocy i obejmuje od 15 do 20 nurkowań. Krótsze warianty 6-nocne skupiają się na rafach bliżej portu.